
Obelisk – stoi w miejscu, w którym 27.02.1945 żołnierze 6 Samodzielnego Batalionu Pontonowo-Mostowego Wojska Polskiego wkopali słup graniczny nad
CZELIN PIERWSZY SŁUP GRANICZNY NA GRANICY ZACHODNIEJ
60 lat temu, w Czelinie, nad Odrą, żołnierze 6 samodzielnego batalionu mostowo-pontonowego wkopali I słup graniczny nad Odrą. Batalion, w połowie lutego1945 dotarł nad Odrę w rejon Czelina, będąc w składzie 2 Armii Pancernej wojsk sowieckich. Batalion otrzymał zadanie organizowania przepraw przez Odrę. Pod silnym ostrzałem wojsk hitlerowskich, polscy saperzy przeprawiali oddziały sowieckie na uchwycony przyczółek na zachodnim brzegu Odry. Działo się to prawie dwa miesiące wcześniej niż nastąpiło ostateczne forsowanie Odry na odcinku Gozdowice-Siekierki-Kostrzynek. Spontaniczne wydarzenia związane z wkopaniem I słupa na granicy zachodniej miały się następująco: drewniany słup wyciosał kpr. Adolf Wydrzyński –cieśla z Wołynia. W biało-czerwone barwy pomalował go chor. Stefan Kobek, on też namalował na nim białego piastowskiego orła. Ppor Władysław Cieślak wykonał napis „POLSKA” oraz kierunkowskazy z odległościami w kierunku Warszawy-474 km i Berlina –64 km. Czyn ten upamiętniono sporządzeniem dokumentu, który włożono do zakorkowanej i zalanej smołą butelki. Przywiązawszy ją do słupa drutem, wkopano wraz z nim. Dokonali tego: ppor. Władysław Krzemiński, ppor. Władysław Cieślak, chor. Stefan Kobek, plut. Władysław Janicki i plut. Henryk Kalinowski. Tragiczne było to, że wśród wkopujących słup zabrakło kpr. Wydrzyńskiego, który w kilka godzin po wyciosaniu słupa, poległ nad Odrą. W ciągu kilku dni słup graniczny stał się głównym obiektem zaciekłych ataków snajperów faszystowskich. Po jego uszkodzeniu wkrótce został postawiony na nowo, a twórcą kolejnego słupa był obecny mieszkaniec Mieszkowic- kombatant Mieczysław Niedźwiecki. Latem 1947 roku żołnierze WOP odnaleźli resztki I słupa wraz z butelką i umieszczonym w niej dokumentem, którego fragment brzmi:
„Nasz oddział jako pierwszy dotarł do zachodniej rubieży Rzeczpospolitej Polskiej, ku wiecznej rzeczy pamięci wbił graniczny słup na starej polskiej rzece –Odrze .Dla upamiętnienia tej historycznej chwili, do której tak długo dążyliśmy, składamy uroczyście swoje własne podpisy (tu następują 82 podpisy; wymieniono też nazwiska 35 żołnierzy nieobecnych z powodu odniesionych ran oraz 9 żołnierzy batalionu poległych w walkach, wśród nich kaprala Adolfa Wydrzyńskiego). Dokument zakończono słowami :”Nie rzucim ziemi skąd nasz Ród-Tak nam dopomóż Bóg” i podpisano „Czelin, luty 27,1945 r.”. Obecnie oryginał tego dokumentu znajduje się w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie a faksymilie w Muzeum I Armii Wojska Polskiego w Siekierkach,gm. Mieszkowice. I tak to epizod z życia żołnierzy 6 batalionu związany został z nazwiskami przywódców 3 mocarstw, którzy na konferencji w Jałcie, kilkanaście dni wsześniej ustalili strefy wpływów, powojenny porządek i granice Rzeczypospolitej. Choć tak naprawdę te ustalone zostały ostatecznie pół roku później w Poczdamie i dziwnie zbliżone były z linią demarkacyjną wynikającą z haniebnego układu Ribbentrop -Mołotow z końca sierpnia 1939 roku. 9 pazdziernika 1968 roku-w 25 rocznicę bitwy pod Lenino-odbyła się uroczystość odsłonięcia pomnika I słupa granicznego, w której uczestniczyli min. Michał Rola Żymierski i Wojciech Jaruzelski